„Bobaski i Miś. Pora do żłobka.” Aktywizująca książka z okienkami wspierająca adaptację do żłobka

W jednym ze swoich wpisów dotyczących adaptacji wspominałam o tym, że brakuje na rynku książek, które byłby wsparciem w przygotowaniu dziecka na rozpoczęcie przygody w żłobku i wspierałyby adaptację do placówki. I oto jest, książka o lubianej przez dzieci rodzinie Treflików – „Bobaski i Miś. Pora do żłobka.”

W tej książce prawdziwa przygoda czeka najmłodszych członków rodziny, czyli Bobaski, które rozpoczynają przygodę ze żłobkiem. Zanim jednak faktycznie do niego pójdą, dzień wcześniej wraz z tatą w ten żłobek się bawią. Ten prawdziwy odwiedzają dopiero następnego dnia z mamą. Będąc już na miejscu mają okazję zajrzeć do sal, zobaczyć jak bawią się inne dzieci, rozejrzeć się po żłobkowej łazience i przekonać się, że w razie potrzeby panie chętnie pomagają maluszkom czy to przy obiedzie czy tez przy czynnościach typowo higienicznych jak zmiana pieluszki. Bobaski mają nawet okazję uczestniczyć w spacerze, podczas którego trzymają długiego pluszowego węża mającego zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Po spacerze mali bohaterowie mają okazję przyjrzeć się przygotowaniom do odpoczynku, po czym wracają z mamą do domu. Ale, ale… to nie koniec atrakcji, bo w drodze powrotnej Bobaski zwiedzają jeszcze plac zabaw. Żłobek zdecydowanie spodobał się Bobaskom!

To prosta i przyjemna książka dla małego czytelnika, które subtelnie wprowadzi go w żłobkowe klimaty. Co więcej, coś dla siebie znajdą tu również rodzice. Co takiego? Wskazówki o tym, że warto bawić się z dziećmi, rozmawiać z nimi o czekających je zmianach i przepracowywać w zabawie.

Strona techniczna książki również została przemyślana, ponieważ została wydrukowana w formacie a4, na dwunastu grubych stronach z zaokrąglonymi rogami. Otwierane okienka, które są jednym z niewątpliwych atutów książki są spore, a zatem małe paluszki z pewnością sobie z nimi poradzą.

„Rodzina Treflików. Pora do przedszkola” – minirecenzja