Dorastanie to nie przelewki. Recenzja książki „Przyjaciółki na zawsze”.

Komiks to jeden z tych gatunków, po które najczęściej sięga młodzież.  Tym bardziej cieszy mnie  zatem fakt, że powstają komiksy, które skupiają się wokół realnych problemów nastolatków. Właśnie takim komiksem, opowiadającym o tym z czym zmaga się nastolatek są „Przyjaciółki na zawsze. ” autorstwa Shannon Hale i LeUyen Pham, która jest trzecim tomem serii „Przyjaciółki”. To ważna pozycja, która z pewnością trafi do wielu nastolatków i pozwoli im odetchnąć z ulgą, przynosząc kojącą myśl „uff, to co czuję jest normalne”. Co ciekawe, autorka napisała ją na bazie swoich wspomnień z okresu nastoletniego.

Książka pokazuje z jakimi problemami na co dzień stykają się młodzi ludzie, dając sygnał jak trudny jest dla nich czas dorastania. Sara – główna bohaterka, podobnie jak wielu innych nastolatków, przeżywa okres wzmożonej wrażliwości, ambiwalencji uczuciowej i zmaga się z rozterkami dnia codziennego. U młodej bohaterki pojawia się niepewność związana z własną samooceną. Pojawiają się pierwsze miłości, młodzieńcze rozterki, poszukiwania własnej drogi. Młodemu czytelnikowi łatwo będzie utożsamić się z bohaterką, dostrzegając w jej problemach swoje własne.

„Przyjaciółki na zawsze…” to pozycja pokazująca siłę przyjaźni. Daje dowód na to, że nawet jeżeli się od siebie różnimy albo jeżeli czasem zdarzą się małe sprzeczki, to nie przekreśla to wyjątkowej relacji między przyjaciółmi, którym również w tym okresie nie jest łatwo. Pokazuje, że jesteś w porządku, taki jaki jesteś, i że możesz zmieniać świat.

Pozycja porusza też inne ważne kwestie, takie jak problem przemocy seksualnej czy depresji u młodych ludzi. To tematy, które często są pomijane, zupełnie jakby ich nie było i dlatego tym bardziej cieszę się, że zostały poruszone. Z drugiej strony, czuję jednak zawód, że nie zostały one dokończone, a możliwe rozwiązania bardziej zaakcentowane.

Mam świadomość, że książka powstała na bazie wspomnień autorki, jednak nawet mimo tego brakuje mi pokazania, a wręcz wyraźnego podkreślenia, że z problemami zawsze można się do kogoś zwrócić.  Co prawda, w przypadku wątku przemocy seksualnej, pokazana została jedynie złość bohaterki i fakt, że z jednej strony chciała komuś powiedzieć o całym zajściu, ale z drugiej strony nie wiedziała jak to zrobić. Koniec końców nie powiedziała o tym nikomu, a przecież powinna! I choć wiem, że w oczach nastolatków świat wygląda inaczej, i że poczucie osamotnienia czy braku zrozumienia, strach przed tym jak zostaną odebrani są czymś na porządku dziennym, to w tym miejscu brakuje mi takiego pokazania, że warto zwracać się o pomoc, rozmawiać o nawet tak trudnych kwestiach. (Psst! Jeżeli nie wiesz jak rozmawiać z dzieckiem o molestowaniu seksualnym, to zajrzyj TUTAJ.)

I choć w treści książki zabrakło mi sygnału, że z problemem molestowania, czy w ogóle z jakimkolwiek innym problemem, zawsze można się do kogoś zwrócić, co jak rozumiem wynikało z faktu, że autorka nie chciała zmieniać własnych wspomnień, to muszę przyznać, że podkreślenie tego znajdziemy na końcu książki. Wiem jednak, że nie każdy czyta dział od autora, dlatego właśnie zaakcentowałam tę kwestię.

Książkę czyta się dobrze, a dopracowane ilustracje przyciągają uwagę. Czas spędzony przy tym komiksie, który liczy ponad trzysta stron z pewnością nie będzie czasem zmarnowanym. I choć nie było u mnie spektakularnego wow (co, jak podejrzewam wynika z tego, że nigdy jakoś szczególnie za komiksami nie przepadałam), to jestem zdania, że książka zdecydowanie zasługuje na uwagę i warto podsunąć ją nastolatkowi. Oczywiście nie zapominając o tym jak ważna jest rozmowa.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Jaguar.